Jakieś kilka lat temu świat mody (nie tej wielkiej z wybiegów w Paryżu, ale tej zwykłej, codziennej) przeżywał szał na punkcie odzieży związanych z rożnego rodzaju narodowościami, co również może potwierdzić tłumacz na rosyjski. Bluzy w kolorach narodowych, z flagami poszczególnych państw oraz to samo z koszulkami, butami czy czapkami. Wtedy posiadanie takiej narodowej bluzy było naprawdę czymś, co świadczyło o tym, że dana osoba jest modna. Co ciekawe, ale i też symptomatyczne, w Polsce najsłabiej sprzedawała się konfekcja promująca właśnie Polskę. Podejrzewam, że spowodowane było to tym, iż bluzy te, koszulki czy też buty kojarzą się ze sportem, a kilka lat temu nie mieliśmy z czego być dumni. Statystyki sprzedaży pokazały natomiast inną interesującą rzecz. Mianowicie na świecie najlepiej sprzedawała się odzież z flagami oraz kolorami Brazylii. Mnie osobiście to nie dziwi. Państwo brazylijskie potęgą w piłce nożnej jest i było. To samo z siatkówką. Poza tym, kolory Brazylii- czyli żółty i zielony- są niezwykle żywe, ciepłe, a nawet można powiedzieć radosne. Dlatego miło je się nosi i nosiło.