Kiedyś Frank Sinatra w jednej ze swoich piosenek śpiewał z lubością, że w Brazylii mają naprawdę sporo najlepszej kawy na świecie. I tu Franiowi rację przyznać trzeba bezapelacyjnie. Zawodowi kawowi kiperzy przyznają jednogłośnie, iż najlepsze kawy świata powstają z ziaren zebranych na terenach Brazylii. Brazylijska kawa nie ma nic wspólnego z tymi sztucznymi półproduktami, które wystarczy zalać wodą i od razu mamy w kubku nie tylko kawę, ale także mleko i cukier. Prawdziwa kawa z kraju najlepszych piłkarzy ma niezwykłą barwę, klarowność oraz zapach. Za tego rodzaju przyjemność kawosze muszą niestety płacić wręcz bajońskie sumy. Trudno mi tu spekulować o tak wielkich kwotach, bo mam za słabą wyobraźnię, żeby fantazjować na temat tak drogiej paczki kawy. Nie mniej jednak, skoro jest ona pita przez najwyższe koronowane głowy, to musi być naprawdę bardzo droga.